Co pijemy w święta
Święta jest to okres, kiedy można pozwolić sobie na więcej niż zwykle. Nie chodzi tutaj bynajmniej o jedzenie, które każdy pochłania w miarę swoich możliwości, ponieważ jak wiemy święta są najlepszą wymówką dla przybyłych dodatkowych kilogramów tu i ówdzie. Również w tym wspaniałym czasie Polacy coraz częściej sięgają po coraz droższe i ekskluzywne napoje. W tym okresie pijamy również coś, o czym zapominamy przez cały rok, a ma przecież tak wspaniały smak. Mam tutaj na myśli barszcz do picia, który jest ugotowany na wywarze z grzybów. Nie ma nic lepszego na rozgrzanie niż kubek gorącego, czerwonego barszczu ugotowanego specjalnie na wigilijny wieczór. Większość naszych rodaków również tylko w okresie świąt Bożego Narodzenia ma okazję spróbować kompotu z szuszu. Jest to napój przygotowany z suszonych owoców takich jak: śliwki, jabłka, gruszki, rodzynki i figi. Przyrządza się go w bardzo prosty sposób, a mianowicie wcześniej przygotowane owoce zalewa się przegotowaną wodą, tak aby zakryła wszystkie owoce. Taki wywar odstawia się na około trzy godziny, poczym wszystko należy gotować przez mniej więcej 30minut. Istnieje możliwość, że owoce wchłoną część wody, więc w czasie gotowania można ją uzupełnić. W zależności od upodobań kompot można posłodzić miodem i przyprawić przyprawami takimi jak cynamon i imbir. Jak widać przepis jest bardzo prosty i nikt nie powinien mieć problemów ze sporządzeniem takiego napoju. Niektórzy na te specjalne dni przygotowują jeszcze poncz, ale jest to dopiero młoda moda i niewiele osób decyduje się na jego przyrządzenie. Oczywiście wśród świątecznych napojów nie powinno zabraknąć dobrych i markowych alkoholi. Wiele rodzin do wigilijnej wieczerzy kupuje butelkę dobrego wina pasującego do ryby, czyli powinien być to alkohol barwy białej. Po wieczerzy dobrze jest się napić whisky, które świetnie smakuje w drinkach z colą. Jednak dominującym alkoholem wśród większości polaków jest wódka, która kusi swoją niewysoką ceną oraz scala rodziny w tym niezwykłym czasie. W Polskiej naturze leży już picie wódki niemal przy każdej okazji i myślę, że nieprędko się to zmieni.
